Wywiady
Niedziela 5 lutego 2012 Agaty, Filipa, Justyniana
Wywiad z Komendantem Edwardem Pruskim
O rozmowę na temat przygotowania do ewentualnego zagrożenia powodzią terenów powiatu gryfickiego poprosiłem Komendanta Powiatowego Powiatowej Straży Pożarnej - Edwarda Pruskiego.
1. Zima zaskoczyła nas wszystkich swoją intensywnością, zwały śniegu zalegają na ulicach, chodnikach. Czy istnieje realne zagrożenie wystąpienia powodzi na naszym terenie? Które tereny są Pana zdaniem najbardziej zagrożone?
- Jeżeli mówimy o zagrożeniu, to zawsze dorzecze Regi stwarza największe zagrożenie. Mam tutaj na myśli przede wszystkim miejscowości - Płoty, Trzebiatów oraz Mrzeżyno. Niektóre ulice w tych miejscowościach, jak np. ulica Nowa i Dworcowa w Trzebiatowie, znajdują się poniżej poziomu rzeki i właśnie tam występuje największe zagrożenie powodziowe. Na dzień dzisiejszy duże niebezpieczeństwo stwarza fakt, że rzeka Rega jest zamarznięta. Szybki wzrost temperatury i jej dodatnia amplituda spowoduje topnienie śniegu, z którym damy sobie radę. Gorzej, jeżeli topniejącym śniegom będą towarzyszyły deszcze. Wtedy będziemy mogli mówić o realnym zagrożeniu wylania rzeki. Pękająca kra może tworzyć zatory na rzece, głównie w zakolach lub w miejscach, gdzie koryto jest niedrożne z powodu zwalonych drzew, a to oznacza problemy.
2. Czy jesteśmy przygotowani na nadejście powodzi? Co uczyniono w ostatnich latach w celu poprawy bezpieczeństwa zagrożonych powodziami terenów?
- Po pierwsze powstał projekt i jest już wykonawca na pogłębienie rzeki Regi oraz stworzenie kanału ulgi, który stanowić będzie częściowe zabezpieczenie miasta Trzebiatowa. Inwestycja ma ruszyć w tym roku i trwać do roku 2013, a jej koszt to 42 mln. złotych. Całe przedsięwzięcia zawdzięczamy inicjatywie ze strony Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego. Dodatkowy sprzęt, dwa kontenery oraz jeden nośnik, które w ostatnim czasie otrzymaliśmy, znacznie zwiększa nasze bezpieczeństwo. W zeszłym roku otrzymaliśmy również pompę o dużej wydajności - 7000 litrów na minutę, która nie tylko zwiększa komfort, ale i efektywność naszej pracy. Ponadto, Zakład Melioracji podpisał umowę na zabezpieczenie całej rzeki Regi, dzięki czemu w każdej chwili, w razie wystąpienia realnego zagrożenia, do dyspozycji w zakresie różnego typu prac melioracyjnych, mamy około 30 osób.
3. Wspomniał Pan, że otrzymaliście specjalistyczny sprzęt przystosowany do akcji związanych z wylewaniem rzek. Proszę szerzej o tym opowiedzieć.
- Tak. 29. stycznia otrzymaliśmy z Głównej Komendy Wojewódzkiej kontener powodziowy, kontener powodziowo-inżynieryjny oraz nośnik. Całkowity koszt tej inwestycji (wraz z pompą) to kwota ok. 2 mln. złotych. Sprzęt ten służyć będzie głównie do akcji na terenie naszego powiatu, w miejscach, gdzie istnieje największe zagrożenie. W razie potrzeby jednak, na polecenie Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa, sprzęt może brać udział w akcjach na terenie województwa Zachodniopomorskiego a także na terenie całej Polski, jeśli zajdzie taka konieczność. Nowo otrzymany asortyment ma za zadanie wspomóc nasze jednostki w akcjach związanych z zagrożeniem powodziowym. I tak też się stanie, kiedy pojawi się taka konieczność. Urządzenie do napełniania worków piaskiem znacznie zwiększy efektywność naszej pracy. Wcześniej napełnianie worków odbywało się ręcznie. Komfort strażaków i ratowników biorących udział w akcji zwiększa także namiot pneumatyczny. Gdy na dworze panują minusowe temperatury, namiot może być ogrzewany, a w momencie, kiedy na dworze jest temperatura wysoka, namiot jest schładzany. Dostaliśmy również dużo zapór przeciwpowodziowych, które możemy układać na wałach lub przy rzekach, gdzie następuje wylew. Obecnie mamy około 3 km zapór. Ponadto otrzymaliśmy także dodatkowe worki, łopaty, sztormiaki oraz ubrania niezbędne do prac w wodzie. Wracając jednak do kontenerów - na każdym z nich znajdują się małe pompy do wypompowywania wody z zalanych piwnic czy mieszkań. Są to Niagary, które mają wydajność 1200 litrów na minutę. Dodatkowo dysponujemy również agregatem prądotwórczym, pozwalającym nam na pracę nawet podczas awarii elektryczności.
Jak widzimy, gryficka PSP jest w tym roku niezwykle dobrze przygotowana na ewentualność wystąpienia zagrożenia powodziowego. Dodatkowy sprzęt, o którym wspomniał Pan komendant, zwiększy nie tylko komfort i efektywność pracy samych strażaków, ale także niewątpliwie i nasze bezpieczeństwo.
Miłosz Wieczorek
<< powrót do listy wywiadów
O rozmowę na temat przygotowania do ewentualnego zagrożenia powodzią terenów powiatu gryfickiego poprosiłem Komendanta Powiatowego Powiatowej Straży Pożarnej - Edwarda Pruskiego.
1. Zima zaskoczyła nas wszystkich swoją intensywnością, zwały śniegu zalegają na ulicach, chodnikach. Czy istnieje realne zagrożenie wystąpienia powodzi na naszym terenie? Które tereny są Pana zdaniem najbardziej zagrożone?
- Jeżeli mówimy o zagrożeniu, to zawsze dorzecze Regi stwarza największe zagrożenie. Mam tutaj na myśli przede wszystkim miejscowości - Płoty, Trzebiatów oraz Mrzeżyno. Niektóre ulice w tych miejscowościach, jak np. ulica Nowa i Dworcowa w Trzebiatowie, znajdują się poniżej poziomu rzeki i właśnie tam występuje największe zagrożenie powodziowe. Na dzień dzisiejszy duże niebezpieczeństwo stwarza fakt, że rzeka Rega jest zamarznięta. Szybki wzrost temperatury i jej dodatnia amplituda spowoduje topnienie śniegu, z którym damy sobie radę. Gorzej, jeżeli topniejącym śniegom będą towarzyszyły deszcze. Wtedy będziemy mogli mówić o realnym zagrożeniu wylania rzeki. Pękająca kra może tworzyć zatory na rzece, głównie w zakolach lub w miejscach, gdzie koryto jest niedrożne z powodu zwalonych drzew, a to oznacza problemy.
2. Czy jesteśmy przygotowani na nadejście powodzi? Co uczyniono w ostatnich latach w celu poprawy bezpieczeństwa zagrożonych powodziami terenów?
- Po pierwsze powstał projekt i jest już wykonawca na pogłębienie rzeki Regi oraz stworzenie kanału ulgi, który stanowić będzie częściowe zabezpieczenie miasta Trzebiatowa. Inwestycja ma ruszyć w tym roku i trwać do roku 2013, a jej koszt to 42 mln. złotych. Całe przedsięwzięcia zawdzięczamy inicjatywie ze strony Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego. Dodatkowy sprzęt, dwa kontenery oraz jeden nośnik, które w ostatnim czasie otrzymaliśmy, znacznie zwiększa nasze bezpieczeństwo. W zeszłym roku otrzymaliśmy również pompę o dużej wydajności - 7000 litrów na minutę, która nie tylko zwiększa komfort, ale i efektywność naszej pracy. Ponadto, Zakład Melioracji podpisał umowę na zabezpieczenie całej rzeki Regi, dzięki czemu w każdej chwili, w razie wystąpienia realnego zagrożenia, do dyspozycji w zakresie różnego typu prac melioracyjnych, mamy około 30 osób.
3. Wspomniał Pan, że otrzymaliście specjalistyczny sprzęt przystosowany do akcji związanych z wylewaniem rzek. Proszę szerzej o tym opowiedzieć.
- Tak. 29. stycznia otrzymaliśmy z Głównej Komendy Wojewódzkiej kontener powodziowy, kontener powodziowo-inżynieryjny oraz nośnik. Całkowity koszt tej inwestycji (wraz z pompą) to kwota ok. 2 mln. złotych. Sprzęt ten służyć będzie głównie do akcji na terenie naszego powiatu, w miejscach, gdzie istnieje największe zagrożenie. W razie potrzeby jednak, na polecenie Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa, sprzęt może brać udział w akcjach na terenie województwa Zachodniopomorskiego a także na terenie całej Polski, jeśli zajdzie taka konieczność. Nowo otrzymany asortyment ma za zadanie wspomóc nasze jednostki w akcjach związanych z zagrożeniem powodziowym. I tak też się stanie, kiedy pojawi się taka konieczność. Urządzenie do napełniania worków piaskiem znacznie zwiększy efektywność naszej pracy. Wcześniej napełnianie worków odbywało się ręcznie. Komfort strażaków i ratowników biorących udział w akcji zwiększa także namiot pneumatyczny. Gdy na dworze panują minusowe temperatury, namiot może być ogrzewany, a w momencie, kiedy na dworze jest temperatura wysoka, namiot jest schładzany. Dostaliśmy również dużo zapór przeciwpowodziowych, które możemy układać na wałach lub przy rzekach, gdzie następuje wylew. Obecnie mamy około 3 km zapór. Ponadto otrzymaliśmy także dodatkowe worki, łopaty, sztormiaki oraz ubrania niezbędne do prac w wodzie. Wracając jednak do kontenerów - na każdym z nich znajdują się małe pompy do wypompowywania wody z zalanych piwnic czy mieszkań. Są to Niagary, które mają wydajność 1200 litrów na minutę. Dodatkowo dysponujemy również agregatem prądotwórczym, pozwalającym nam na pracę nawet podczas awarii elektryczności.
Jak widzimy, gryficka PSP jest w tym roku niezwykle dobrze przygotowana na ewentualność wystąpienia zagrożenia powodziowego. Dodatkowy sprzęt, o którym wspomniał Pan komendant, zwiększy nie tylko komfort i efektywność pracy samych strażaków, ale także niewątpliwie i nasze bezpieczeństwo.
Miłosz Wieczorek
<< powrót do listy wywiadów

















