28 marca 2011 r w Sądzie Rejonowym w Gryficach w godzinach od 9:45 do10:30, w sali 119 odbyły się przed Sądem Karnym dwa posiedzenia przeciwko red. naczelnemu Panoramy Gryfickiej Wiesławowi Wojciechowi Schmidtowi w sprawie dotyczącej pomówień kierowanych pod adresem Starosty Gryfickiego Kazimierza Sacia.
Warto podkreślić, że w listopadzie 2010 r. Sąd w trybie wyborczym zakazał Schmidtowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat Starosty Gryfickiego i nakazał redaktorowi publiczne przeprosiny Starosty na łamach swojej gazetki. Ponadto Schmidt musiał wpłacić kwotę 3 000 zł na rzecz Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Gryficach . Następnie w styczniu 2011 r Sąd Okręgowy w Szczecinie w sprawie cywilnej stwierdził, że publikacje Panoramy Gryfickiej dotyczące Starosty Gryfickiego naruszają dobra osobiste Starosty, w tym jego dobre imię i wizerunek . W związku z tym Sąd nakazał wydawcy Panoramy Gryfickiej publicznie przepość Starostę Kazimierza Sacia oraz wpłacić kwotę 10 000 tys. zł na rzecz Caritas Szczecin.
Jak można się było spodziewać, mimo iż Starosta Gryficki wykazał się dobra wolą i zaproponował ugodę, W.W. Schmidt nie przyjął jej idąc dalej w zaparte. Jak podkreślił Przemysław Gardocki, radca prawny reprezentujący Starostę w tej sprawie: „Niestety Pan Schmidt nie wyraził woli zawarcia ugody w związku z czym w tej sprawie dojdzie do rozprawy sądowej. Chciałbym tu z całą mocą podkreślić, że te wszystkie artykuły i informacje, które były w nich zawarte, były nieprawdziwe i miały charakter oszczerstw. Potwierdził to wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie, który nakazał wydawcy gazety, która publikowała te artykuły, dokonanie zapłaty kwoty tytułem zadośćuczynienia na rzecz organizacji społecznych. W tym wyroku Sąd stwierdził jednoznacznie, że wszystkie informacje zamieszczane w tych artykułach przez pana Schmidta są nieprawdziwe , mają charakter oszczerstw i nie znajdują potwierdzenia w faktach. W związku z tym jesteśmy przekonani, że wyrok w tej sprawie będzie podobnej treści.
Mecenas Przemysław Gardocki podkreślił ponadto, że samorządowcy są często narażeni na obrzucanie błotem za strony nieodpowiedzialnych dziennikarzy, którzy posługują się informacjami nieprawdziwymi, o charakterze oszczerczym. Natomiast proces dochodzenia do prawdy, proces oczyszczenia dobrego imienia jest bardzo żmudny i długotrwały. Opinia publiczna, która zapoznaje się z tego typu artykułami ma przekonanie, że rzetelni dziennikarze zamieszczają w nich informacje prawdziwe a tak niestety nie jest. Potem trudno jest wytłumaczyć iż te informacje były nieprawdziwe i miały charakter oszczerstw. Mecenas Gardocki dodał również, że dziennikarze korzystający z wolności słowa maja nie tylko prawo, ale i obowiązek, by dociekać prawdy, jednak należy podkreślić z całą mocą, że powinno być to wykonywane w sposób rzetelny. Niestety, tego co robi pan W.W. Schmidt w żaden sposób nie można nazwać rzetelnym dziennikarstwem
